Polacy zarabiają za mało, by stać ich było na weekend na Ibizie czy choćby w Wiedniu. Problemu tego nie rozwiązują nawet tanie hotele, których oferty towarzyszą ofertom tanich linii, gdyż z reguły są one i tak nie na możliwości przeciętnego Polaka. Jednak podstawowym czynnikiem ograniczającym w Polsce rozwój tanich linii wydaje się być to, że nasi rodacy nie mają nawyku latania. Podróż lotnicza w społecznym pojęciu jest nadal czymś niezwykłym, niebezpiecznym, pociągającym za sobą wiele zachodu i kłopotów.
Globalne Systemy Dystrybucji stanowią dziś podstawę działalności podmiotów zajmujących się sprzedażą i pośrednictwem w sprzedaży usług turystycznych. Od lat dynamicznie zmieniają oblicze światowego rynku podróży. Stały się podwalinami do rozwoju elektronicznego handlu w turystyce i obecnie systemy GDS są
last minute cywilnymi komputerowymi centrami obliczeniowymi obsługującymi większą część światowego rynku podróży. Ułatwiły i przyspieszyły dostęp do ofert turystycznych czyniąc je tańszymi i mniej skomplikowanymi.
na całkowicie innej zasadzie, a dzieję się tak dlatego, że Polska nareszcie wstąpiła do Unii Europejskiej. Jedni mogliby rzec, że lotnictwo cywilne ma niewielki związek z tym, że na kasz wstąpił do państw członkowskich. Nic bardziej mylnego. Gdyby nie członkostwo w Unii niejedne linie lotnicze miałyby problem z egzystencją na terenie naszego kraju. Dopiero całkowite otwarcie granic (także tych, które
Hostessa lektury jasno publikuje twarde okienka.